Darmowa dostawa od 199 zł
Bezpieczne płatności

PROTOKÓŁ CUTLERA Cud, który
zmienił wszystko
Chcę podzielić się nią z wami, bo wiem, że gdzieś tam są rodzice, którzy szukają nadziei. Historia Wiesi i protokołu Cutlera. Czasem w życiu pojawia się moment, który dzieli je na "przed" i "po". Dla mnie i mojej córki, Wiesi, tym momentem był początek protokołu chelatacji dr. Andrew Cutlera. Nasza historia to opowieść o walce, wytrwałości i cudzie, który dokonał się na naszych oczach.

Życie przed protokołem Sytuacja pogorszyła się po szczepieniu MMR. Wiesia stała się wyobcowana, przestała mówić, a jej ciało zaczęło przeżywać przerażające, 8-godzinne ataki przypominające pląsawicę lub padaczkę. Krzyczała, wyginała kończyny, a ja czułam bezsilność. Pamiętam każdy dzień, każdy drobny szczegół. Nasze życie było wypełnione walką, a diagnozy, jakie słyszeliśmy, przyprawiały o ból serca: podejrzenie czterokończynowego mózgowego porażenia dziecięcego, encefalopatia… Dla nas Wiesia była po prostu „dzieckiem leżącym”.

Czego nie potrafiła? Niemal wszystkiego, co dla innych było naturalne. Nie trzymała samodzielnie głowy, nie siedziała, nie raczkowała, nie chodziła. Jej ciało było napięte i spastyczne, a nogi i ręce powoli zaczynały się kurczyć. Cierpiała na chroniczne, bolesne zaparcia, a jej brzuch był wzdęty.

Wiesia nie czuła bólu. Ludzie zachwycali się, jaka jest „dzielna”, gdy uderzyła się w głowę i nie płakała. Ja wiedziałam, że to nie odwaga, a brak czucia głębokiego. To było jakby jej mózg nie rejestrował, że ma ręce i nogi.

30 sierpnia 2019 roku. Ten dzień na zawsze zostanie w mojej pamięci. Rozpoczęliśmy pierwszy cykl protokołu Cutlera. Nasze życie zaczęło się zmieniać, powoli, ale nieustannie. Przełom: Protokół Cutlera

Nocne koszmary i spokojny sen arrow_forward PRZED: Noc była koszmarem. Wielogodzinne usypianie, budzenie się z płaczem, ruchy pląsawicze i mioklonie. Często miałam ochotę wyć w poduszkę z bezsilności. arrow_forward PO: Dziś Wiesia śpi całą noc. 8, 9, a nawet 10 godzin bez przerwy. To coś, co po tylu latach walki wydawało mi się niemożliwe.
Czucie i postrzeganie: budzenie się do życia arrow_forward PRZED: Nie reagowała na głośne dźwięki, światło latarki. Nie czuła bólu. Lekarka wbijała jej igłę w udo, a ona uśmiechała się, patrząc na to. To łamało mi serce. arrow_forward PO: Teraz Wiesia reaguje na dźwięk, nawet prosi mnie, żebym była cichsza. Zaczęła odczuwać ból, a gdy się uderzy, płacze jak każde inne dziecko. Czuje swoje ciało!
Zachowanie i emocje: od szaleństwa do spokoju arrow_forward PRZED: Wieczne pobudzenie, krzyk, emocjonalne wybuchy. Każda drobnostka prowadziła do afery. „Nie chcę ćwiczyć!”, „Nie, jeszcze nie zadałaś pytania, ale już jestem na nie!”. arrow_forward PO: Dziś Wiesia jest spokojna, radosna i chętna do współpracy. Chce poznawać świat, ćwiczyć, a jej ulubione słowo to „tak”.

Nowe życie, nowe możliwości Wiesia z „kurczaczka” ważącego 10 kg stała się zdrowo rosnącą dziewczynką. Zaczęła przybierać na wadze, jej włosy są gęste i piękne, a cera przestała być blada. To, co wcześniej wydawało się niemożliwe, teraz staje się rzeczywistością. Zmiany były widoczne w każdym aspekcie jej życia.

- Jelita: Zniszczone, „cieknące” jelito, które uniemożliwiało jedzenie większości produktów. Dziś Wiesia je coraz więcej rzeczy, a bolesne skręty i zaparcia są już tylko złym wspomnieniem. Zaczęła jeść pomidory, jajka, ziemniaki… i nic jej nie jest!
- Motoryka: Z „dziecka leżącego” stała się dziewczynką, która aktywnie siedzi, porusza się, a nawet wstaje na nogi z asekuracją. Jej ruchy są celowe. Wierzę, że będzie chodzić.
- Mowa i komunikacja: Kiedyś jedynie krzyk, pisk i warczenie. Dziś pije ze zwykłej słomki, a po 15. cyklu zaczęła wypowiadać sylaby i słowa. Nasza walka o każde kolejne słowo trwa.

"Przez lata myślałam, że przyszłości dla nas nie ma. Dziś mogę marzyć i planować. Słowa lekarzy, że „Wiesia nigdy nie usiądzie, nie będzie chodzić, mówić, a jej rokowania są równe zeru” okazały się fałszem."

Najważniejsza zmiana: intelekt i emocje Chciałabym, żeby ta historia była świadectwem dla wszystkich, którzy mierzą się z podobnymi problemami. Czasem to, co czujemy i wiemy instynktownie, jest prawdą, nawet jeśli lekarze mówią inaczej. Nie bójcie się szukać i walczyć. Warto. Największą rewolucją było odkrycie, że Wiesia jest inteligentnym, mądrym dzieckiem. Przez lata słyszałam, że „tam nic nie ma”, że jest głęboko upośledzona. Okazało się, że jej sprawny umysł był uwięziony w ciałku, które jej nie słuchało. Protokół pozwolił na usunięcie przeszkód, a my mogliśmy poznać naszą córkę na nowo.

Odkryłam, jak bardzo jest zabawna, jak rozwiniętą ma empatię i poczucie sprawiedliwości. Niedawno reanimowałam trzmiela na środku pola, a Wiesia poprosiła mnie, żebym go pocieszyła, tańcząc i śpiewając: „Dasz radę chłopie!”.

Przez lata myślałam, że przyszłości dla nas nie ma. Dziś mogę marzyć i planować. Słowa lekarzy, że „Wiesia nigdy nie usiądzie, nie będzie chodzić, mówić, a jej rokowania są równe zeru” okazały się fałszem.
Select the fields to be shown. Others will be hidden. Drag and drop to rearrange the order.
  • Image
  • SKU
  • Rating
  • Price
  • Stock
  • Availability
  • Add to cart
  • Opis
  • Content
  • waga
  • Dimensions
  • Additional information
Click outside to hide the comparison bar
Compare